Konferencja z cyklu
FORUM ŚWIATA POLIGRAFII
:

Nowoczesne wysokoprzetworzone opakowania i etykiety

20 czerwca 2011 r.

Zobacz więcej »

#

Wersja do drukuAktualności

To koniec legendy fotografii? Kodak chce upadłości
/19.01.2012 11:59

11 Eastman Kodak złożył w czwartek wniosek o upadłość. Tak zakończyła się walka o zachowanie płynności po latach spadków sprzedaży. Miliarda dolarów kredytu na utrzymanie płynności w trakcie procesu upadłościowego udzielił Citigroup.

Firma jeszcze niedawno próbowała dokonać restrukturyzacji. Na początku stycznia ogłosiła, że zamierza skupić się na dwóch segmentach biznesu, zamiast uprzednich trzech. Powstać miały segmenty komercyjny i sprzedaży oraz konsumencki. Na czele tego pierwszego stanął Philip Faraci, dotychczasowy prezes i dyrektor operacyjny. Drugi przejęła Laura Quatela, wiceprezes spółki. Po tych informacjach kurs Kodaka wystrzelił w górę ponad 50 proc.

Historia jednej z najbardziej znanych marek świata zaczęła się od innowacji - gdy urzędnik bankowego George Eastman zorientował się, że zamiast niewygodnych tzw. mokrych płyt fotograficznych można wykorzystać płyty z żelatyny, i zaczął je wytwarzać na nowojorskim poddaszu.

Kodak był wszędzie - produkował filmy do fotografii i kinematografii (np. jako pierwszy zastąpił łatwopalne błony innym rodzajem celulozy), maszyny i odczynniki chemiczne do ich wywoływania. Od niego zaczęła się amatorska fotografia, bo sprzedawał aparaty po przystępnych cenach, zarabiając na filmach. W latach 60. niepodzielnie rządziły aparaty Instamatic - w ciągu siedmiu lat Kodak sprzedał ich ponad 50 mln. W szczytowym okresie dla koncernu pracowało ponad 140 tys. osób, żółto-czerwone logo stało się symbolem fotografii, także dla mas. W 100 lat firma bankowego urzędnika stała się kolosem. A potem... Potem coś się zacięło.

W mediach często kwituje się historię Kodaka zdaniem, że koncern spóźnił się z przesiadką z pociągu analogowego do cyfrowego.

To zdanie jest tym bardziej bolesne, że to w laboratoriach Kodaka już w 1975 r. opracowano pierwszy na świecie aparat cyfrowy. Prototyp był wielki niczym toster i robił czarno-białe zdjęcia o rozdzielczości 10 tys. pikseli (kilkaset razy mniejszej niż dzisiejsze podstawowe modele). Jednak moment był wyjątkowo niełaskawy. Kodak miał wówczas 90 proc. rynku filmów i 85 proc. rynku aparatów, które - jak już wiemy - służyły głównie do zarabiania na filmach.

To nie tak, że Kodak miał uraz do cyfry. Przeciwnie, na początku XXI w. jego aparaty cyfrowe sprzedawały się w USA najlepiej. Problem polegał na tym, że ważniejsze były filmy do zdjęć. To był klejnot firmy, jeszcze w 2004 r. przynoszący Kodakowi ponad połowę przychodów. A wtedy od kilku lat trwał już najazd firm japońskich - najpierw Fujifilm, potem Canon, Nikon i Sony konsekwentnie podbierały Kodakowi rynek.

Dopiero w 2004 r. spółka zabrała się do bolesnej restrukturyzacji - zamykała fabryki, zwalniała pracowników. Proces odchudzania i trzy lata strat opłaciły się na tyle, że w 2007 r. miała w końcu zysk netto w wysokości 676 mln dol. Potem przyszedł kryzys gospodarczy, a Kodak znów wpadł w dołek.

- Nie zgadzam się z tym, że zaspaliśmy, zajęliśmy się po prostu czymś innym - mówił rok temu "Gazecie" John O'Grady , wiceprezes Eastman Kodak. I dodawał, że firma stawia na drukarki cyfrowe. - Chcemy wprowadzić na rynek sprzęt, który pozwoli w domu drukować książki, magazyny i inne dokumenty w wysokiej jakości, niczym nieodbiegające od komercyjnych odpowiedników. Wierzymy, że będzie to rewolucja na rynku drukarek - dodawał.

W pierwszych dniach stycznia dziennik "Wall Street Journal", powołując się na nieoficjalne źródła, podał, że jeśli Kodakowi nie uda się sprzedać patentów, to złoży wniosek o ogłoszenie upadłości. Ten ruch miał ułatwić firmie restrukturyzację i pozwolić jej przetrwać. Niedawno akcje spółki osiągnęły tak niski poziom, że dostała ostrzeżenie od władz nowojorskiej giełdy. Bo przez 30 dni z rzędu akcje spółki kończyły notowania poniżej 1 dolara. Zgodnie z zasadami NYSE Kodak miał sześć miesięcy, by wyjść z dołka. Aby władze nowojorskiej giełdy cofnęły ostrzeżenie, na koniec każdego miesiąca papiery Kodaka muszą być droższe niż jeden dolar za akcję. Powyżej jednego dolara powinna być też średnia cena zamknięcia z danego miesiąca....

Źródło:
http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,10991973,To_koniec_legendy_fotografii__Kodak_chce_upadlosci.html

Podziel się ze znajomymi:

Relacje filmowe

Artykuły

Totem-owe aspiracje W naszych podróżach po polskich drukarniach odwiedziliśmy tym razem Inowrocław i drukarnię Totem, która w ostatnim czasie dokonała kolejnego zakupu…

Inwestowanie na przyszłość Wielokrotnie na naszych łamach informujemy Czytelników o pojawiających się inwestycjach w branży poligraficznej wykorzystujących środki unijne.…

Inwestycje w poligrafii Fundusze unijne dla przedsiębiorców zabudżetowane na lata 2007-2013 są już niemal wyczerpane, co znaczy, że w roku 2012 rozdysponowane zostaną…

Stabilność biznesu Kolejna impreza przygotowana przez firmą Kodak Polska dla jej klientów i osób zainteresowanych ofertą firmy. Tym razem miejscem konferencji był Józefów…

Waluty - 2012-02-22

1 USD: 3,1635 | 1 EUR: 4,1857 | 1CHF: 3,4663

przejdź do katalogu » Katalog firm

Katalog dostawców dla przemysłu poligraficznego

inne ogłoszenia » Ogłoszenia

#

Świat Poligrafii

Świat Poligrafii
02/2012
prenumeruj

Reklama

Teba 1
Teba 2
Teba 3
Teba 4
Easyfair
Konferencja 20.06.2011
Konferencja 23.06.2010
Konferencja 01.04.2010
TV_Relacja_Poznań
TV_Ricoh
TV_Duplo
TV_Agfa
TV_Mediaservice
Warsztaty Ricoh
Tłumaczenia

e-Newsletter

Imię i nazwisko: E-mail:

inne publikacje » Publikacje

Poligraficzny słownik terminologiczny

Papier w Poligrafii Słownik zawiera objaśnienia 2600 haseł z zakresu wszystkich procesów poligraficznych od podstawowych po komputeryzację i informatykę. Zawarte są…

FORUM | Aktualności | Wydarzenia | Porozmawiaj z ekspertami | Wywiady | Artykuły | Publikacje | Ogłoszenia | Katalog firm | Newsletter
Facebook